poniedziałek, 21 marca 2016

Frank Stella czyli historia ma kolor!


Już dawno planowałam wybrać się na wystawę "Frank Stella i synagogi dawnej Polski", która od 19 lutego rozgościła się w murach Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Ciekawiło mnie co też amerykański pionier abstrakcji geometrycznej może mieć do powiedzenia na temat dawno już nieistniejących, żydowskich budowli sakralnych? Ameryka i barwny hard-edge painting (co to jest?) zupełnie nie pasowały mi do hasła "tradycyjne, drewniane synagogi w małych miasteczkach w Polsce". Wynik połączenia tych dwóch obszarów, pozornie nie mających żadnych punktów stycznych, okazał się przepięknym materiałem do podziwiania.

Frank Stella to amerykański artysta o włoskich korzeniach. Urodził się w 1936 roku w spokojnym mieście Malden w stanie Massachusetts. W jego domu rodzinnym nie było zbyt dużo miejsca na sztukę - ojciec był ginekologiem, a matka zrezygnowała ze swych marzeń o malarstwie pejzażowym i poświęciła się dbaniu o ognisko domowe. Młody Frank zetknął się ze światem wielkiej sztuki dopiero podczas studiów na Uniwersytecie w Princeton, kiedy podczas wycieczek do Nowego Jorku mógł podziwiać w galeriach dzieła artystów takich jak Jackson Pollock czy Franz Kline. Stąd narodziło się jego zainteresowanie abstrakcyjnym ekspresjonizmem. Po ukończeniu studiów Stella postanowił przenieść się na stałe do Nowego Jorku i rozwijać tam swoją działalność artystyczną. W swoich pracach skupiał się przede wszystkim na kształtach, geometrii przedmiotów oraz kolorze. Sam obraz jako przedmiot był dla niego obiektem zainteresowania. Obraz to tylko płótno z farbą, nic więcej - mówił. Jego prace to przede wszystkim studium kształtu i koloru. W latach '60 i '70 Stella tworzył abstrakcyjne rzeźby i instalacje używając do tego rozmaitych materiałów, często w nasyconych, kontrastujących ze sobą barwach. Jego dzieła wpisywane są w nurt op-artu oraz abstrakcjonizmu geometrycznego a w 1970 roku Museum of Modern Art (MoMA) w Nowym Jorku zorganizowało retrospektywę prac Stelli, czyniąc go najmłodszym artystą w historii sztuki, któremu poświęcona została tego typu wystawa. Do dzisiaj Frank Stella jest jednym z najbardziej uznanych artystów powojennych, pozostającym wciąż aktywny na rynku sztuki współczesnej.


Wystawa "Frank Stella i synagogi dawnej Polski" to zbiór prac artysty powstałych w latach '70. Stella po raz pierwszy zetknął się z tematyką żydowskiej architektury sakralnej w 1970 roku, kiedy otworzył książkę autorstwa małżeństwa architektów o bardzo wdzięcznym nazwisku - Piechotkowie. Maria i Kazmierz Piechotkowie są nazywani przez kuratora wystawy "bohaterami drugoplanowymi". Dużo w tym prawdy, ponieważ gdyby nie ich publikacja oraz włożone w nią pokłady cierpliwości i pracy, prawdopodobnie nikt nie byłby w stanie odtworzyć wyglądu dawnych bożnic. Na wystawie możemy obejrzeć kilkanaście rysunków, wykonanych niezwykle precyzyjnie na technicznej kalce. Za pomocą ołówka, przeniesiono na papier świat, którego już nie ma, uwzględniając każdy najmniejszy detal pojedynczych budowli. Budynki synagog odwzorowane zostały na podstawie wspomnień, opisów oraz fotografii wykonanych w okresie międzywojennym. Ogrom pracy włożyli w cały proces dokumentacji również Oskar Sosnowski (założyciel Zakładu Architektury Polskiej na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, znany m.in. z takich budowli jak kościół św. Jakuba na Pl. Narutowicza) oraz Szymon Zajczyk - warszawski Żyd, historyk sztuki.

Publikacja "Drewniane Synagogi" opublikowana przez wydawnictwo Arkady zafascynowała Franka Stellę do tego stopnia, że postanowił on stworzyć cykl prac inspirowanych żydowską architekturą. Domyślam się jak bardzo wszystkie niezwykłe rysunki wykonane przez Piechotków zadziałały artyście na wyobraźnię i spowodowały falę barwnego natchnienia. Na wszystkich rysunkach odzwierciedlony został bowiem każdy szczegół - każda pojedyncza belka, linia, wzór, dachówka. To wszystko stworzyło niesamowitą kombinację kształtów. Stella, zakochany w geometrii, wykorzystał to i wykonał cykl rzeźb / instalacji nawiązujących do pojedynczych detali każdej z obejrzanych bożnic. Łączył ze sobą rozmaite materiały: drewno, aluminium, filc, skórę oraz całą paletę kolorów: od czerni i szarości, poprzez czerwień, pomarańcz i bordo aż do beżu i pięknej, ciemnej zieleni... Prawdziwa uczta dla oka wrażliwego na barwy.


Wystawa jest skupiona wokół pięciu głównych prac Stelli - każda znajduje się w osobnej sali a cały układ wystawy przypomina raczej plaster miodu niż odizolowane od siebie pomieszczenia. Każda praca poświęcona jest synagodze z innej miejscowości: Olkienniki, Łunna Wola, Bogoria, Odelsk, Lanckorona. Łącznie zostało zaprezentowanych aż 38 prac artysty, ponieważ do każdego "głównego dzieła" można zapoznać się z przeróżnymi makietami, szkicami, wprawkami Stelli przed przystąpieniem do ostatecznego procesu wykonania przestrzennego obrazu. Dzięki temu można prześledzić jego tok myślenia i niezwykły sposób patrzenia na architekturę. W każdej sali odległa historia połączona została z namacalną teraźniejszością. Można to odczuć na własnej skórze i jest to naprawdę niezwykłe doświadczenie.

Po obejrzeniu całej wystawy polecam wdrapać się na antresolę, gdzie zaprezentowane zostały projekty Jana Mioduszewskiego i duetu Katarzyna Kajewska/Przemysław Adamski. To współcześni artyści zajmujący się interpretacją dzieł Franka Stelli. Znajdują się wśród nich instalacje, materiały wideo oraz interaktywne układanki stanowiące bardzo pomocne narzędzia do uruchomienia wyobraźni i głębszego zrozumienia toku myślenia Stelli o kształtach i barwach.

"Frank Stella i synagogi dawnej Polski" to niewielka, ale bardzo udana wystawa, która pokazuje jak różnorodnie można inspirować się kulturą żydowską. Że nie trzeba przypominać wszystkiego, co najsmutniejsze i najczarniejsze w jej historii. Że na jeden obiekt można patrzeć na setki odmiennych sposobów, zauważając to, co można zobaczyć tylko oczyma wyobraźni.

Wystawa trwa do 20 czerwca. Bilet (normalny) kosztuje 12 zł, ale w czwartki wystawa udostępniana jest bezpłatnie. Bardzo polecam wybrać się tam, spędzić ok. 40 minut, poćwiczyć abstrakcyjne myślenie i otworzyć się na KOLOR! :)

Oficjalna strona www wystawy znajduje się tutaj: klik
A tutaj można przeczytać więcej na temat biografii i twórczości artysty: klik


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz